Dopisz swoją historię

Różnie reaguję na agresję kierowców, czasem staram się agresywną osobę wyprzedzić i pokazać, kto tu rządzi. Innym razem po prostu zmieniam trasę, aby nie musieć jechać blisko agresora. Czasami zdarza mi się dać ponieść emocjom. Wtedy staram się udowodnić swoją przewagę – jestem szybszy i bardziej zdecydowany.

Paweł z Warszawy

 

Bardzo boję się jechać sama przez ciemny las. Kiedyś w takich okolicznościach zepsuł mi się samochód – byłam sama, poza zasięgiem, zmuszona spędzić noc samochodzie lub zatrzymywać sporadycznie przejeżdżające samochody. Boję się, że ta historia się powtórzy.

Kasia z Warszawy

 

Kiedyś w środku nocy rozwoziłam po imprezie znajomych. Zatrzymałam się na czerwonym świetle przed przejściem dla pieszych. Gdy światło zmieniło się na zielone, na pasach nadal przebywał, ewidentnie pijany, mężczyzna. Ruszyłam bardzo powoli, próbując go ominąć, jednak ten wchodził mi pod maskę coś krzycząc. Zablokowałam na wszelki wypadek drzwi w aucie – już poczułyśmy się z koleżanką mocno nieswojo, nie mogąc wykonać żadnego manewru. Ostatecznie mężczyzna rzucił się na maskę mojego samochodu, a jego twarz rozkrwawiła się na szybie. Silnik zgasł, a ja w osłupieniu czekałam, aż pod rzucającym się po moim samochodzie „zombie” pęknie szyba… Czas stanął w miejscu i ta chwila wydawała się trwać wieki, ale przypuszczam, że nieoznakowany samochód policyjny wyrósł obok nas w ciągu kilku sekund, a nieumundurowani panowie z trudem zdjęli napastnika z maski i położyli na jezdni. Machnęli nam, żebyśmy jechały dalej. Roztrzęsioną ręką uruchomiłam silnik i zjechałam ze skrzyżowania, ale musiałam się zatrzymać, żeby dojść do siebie, odzyskać panowanie nad emocjami i próbować domyć szybę z krwi. Ta sytuacja uświadomiła mi, że poczucie bezpieczeństwa w zamkniętym samochodzie jest bardzo pozorne i zawsze może wydarzyć się coś zupełnie nieoczekiwanego. Od tamtej pory zdarza mi się odczuwać lęk jadąc samotnie nocą przez miasto.

Katarzyna z Warszawy

 

Widziałem kiedyś bójkę kierowców po wymuszeniu pierwszeństwa. Ten, na którym wymuszono, wyskoczył z samochodu z kijem bejsbolowym i zaczął nim okładać drugi samochód. Kierowca, który wymusił, obronił się gaśnicą, masakrując przeciwnika. Zwykłe wymuszenie skończyło się przyjazdem policji, aresztem dla obydwu kierowców i zholowaniem samochodów.

Waldemar z Konina

 

Nie znoszę, jak kierowcy na mnie trąbią, szczególnie jak robią to bez wyraźnego powodu i w terenie zabudowanym – na przykład dokładnie w nanosekundę pomiędzy czerwonym i zielonym światłem. Nie znoszę też, jak kierowcy trąbią w korkach bez większego sensu. Bardzo mnie złości, jak ktoś zostaje na środku skrzyżowania, a inna osoba uwiesza się na klaksonie, jakby to coś mogło zmienić lub pomóc i tak już zestresowanej osobie.

Kasia z Warszawy

 

Najbardziej złoszczą mnie agresywne zachowania kierowców wobec innych uczestników ruchu drogowego. Jak widzę kobietę lub mężczyznę z mordem w oczach, wykrzykujących przekleństwa, wymachujących rękoma itp. z byle powodu, np. z powodu opóźnienia w ruszeniu na światłach o dwie sekundy albo niewpuszczenia na pas, to czuję dużo złości.

Aurelia z Warszawy

 

Raz zdarzyło mi się zachować agresywnie. Kobieta, która zastawiła mnie na godzinę, po swoim powrocie i zwróceniu przeze mnie uwagi – zwyzywała mnie i uznała, że nic wielkiego się nie stało. Więc w akcie zemsty szybkim manewrem zastawiłam ją, rezygnując z moich dalszych planów i porzuciłam samochód.

Kasia z Warszawy

 

Dość duży stres wywołuje we mnie wyprzedzanie ciężarówek, co oprócz pewnie dość oczywistych przyczyn, czyli tego, że ciężarówka jest długa i może coś zawsze z naprzeciwka jechać, wiąże się z tym, że kiedyś wyprzedziłam ciężarówkę, TIR-a dokładnie, na drodze z Lublina do Warszawy i to się bardzo kierowcy tego TIR-a nie spodobało – zaczął mnie gonić, trąbić, świecić długimi światłami, a potem zaczął mnie wyprzedzać, zjeżdżając niebezpiecznie w kierunku mojego lewego boku. To było paraliżujące uczucie niezrozumiałej dla mnie agresji i mimo że było to pewnie z 10 lat temu, to do dziś odczuwam lekki stres, kiedy mijam duże samochody.

Zuzanna z Warszawy

 

Pracuję w reklamie, więc żyję w ciągłym pośpiechu, jeżdżę ze spotkania na spotkanie, odbieram każdego dnia wiele maili i telefonów. Któregoś listopadowego dnia, tuż po wyjściu ze spotkania z klientem, w drodze do biura zacząłem sprawdzać zaległe maile. Przez nieuwagę wjechałem w zderzak samochodu jadącego przede mną i rozwaliłem samochód, z którym byłem bardzo związany emocjonalnie. W międzyczasie postanowiłem rozkręcić nowy biznes, polegający na imporcie towaru zza granicy. Jadąc w grudniu po pierwsze przedświąteczne zaopatrzenie, dwieście kilometrów od domu, na trasie Katowickiej zacząłem ustawiać sobie nawigację na dalszą podróż. Jadąc lewym pasem zawadziłem o pas zieleni, straciłem panowanie nad autem, przejechałem prawy pas i wylądowałem w rowie. Z nowiutkiego, kupionego na kredyt, auta wysiadłem przez okno. Miałem dużo szczęścia, że nic poważnego mnie ani nikomu innemu się nie stało. Moja trasa do Włoch zakończyła się, a wraz z nią – nowy biznes. Od tamtej pory zawsze w takich sytuacjach zatrzymuję się na stacji benzynowej, jednak moja samoocena jako kierowcy mocno podupadła.

Piotr z Warszawy

 

Pamiętam sytuację, która miała miejsce na trasie z Niemiec do Warszawy. W nocy, już na polskim odcinku autostrady, zaczynałem czuć zmęczenie, oczy mi się zamykały. Stosowałem zasłyszane historie/mity dotyczące zmęczenia za kierownicą, które nic nie dawały (np. otwieranie szyb, picie itd.). W pewnym momencie usłyszałem trzask. Szybko oprzytomniałem i zrozumiałem, że zasnąłem za kierownicą i prawym bokiem busa, który prowadziłem, uderzyłem w słupek ostrzegawczy stojący przy prawym poboczu. Całe szczęście nic groźnego w tej sytuacji się nie wydarzyło, ale mogło stać się naprawdę bardzo wiele złego. Po wszystkim zjechałem na stację i po 20-minutowej drzemce pojechałem dalej do celu. Od tamtego momentu wiem, jak objawia się zmęczenie i kiedy nadchodzi sen i absolutnie tego momentu nie ignoruję – zjeżdżam na postój i odpoczywam.

Paweł z Warszawy

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o